Poczucie wartości

  • 0

  • 0

  • 0

  • 0

  • 0

Właściwie po co się tym zajmować?…poszukiwaniem prawdy o sobie –nic to nie daje –kasy mi nie przybędzie , nie znikną problemy…

 

Właściwie po co się tym zajmować?…poszukiwaniem prawdy o sobie –nic to nie daje –kasy mi nie przybędzie , nie znikną problemy…

„Read More”

  • 0

Dzień dziecka

Do czego jestem podłączony w moim życiu….ma znaczenie …boleśnie się o tym przekonuję ostatnio
Wszystko co mówię „przerabiam” na sobie wcześniej 🙁 i później :)- zawsze jest niedobry moment by trochę pocierpieć

Nie wierzcie zniechęceniom i rozpaczy.
-są silne i podstępne- czasem tak się przyczepią i zakamuflują, że może się wydać iż są tobą
Gniew i strach mieszkają blisko siebie- zapukaj do obu
Bezradność i ufność -owoce niewinności -dziecko wyciągnie rękę i weźmie – zje, oczy szeroko zamknie i podśpiewując pójdzie po wodzie do domu

– na Dzień Dziecka 🙂 dla Was od mojego wewnętrznego dziecka

 

 

 

Poczucie własnej wartości odc. 5

Poczucie własnej wartości odc. 5Zapraszam Cię do tego, abyś odkrył swoją prawdziwą wartość. Spróbujesz?Zapraszam,Szymon

Opublikowany przez Teraz i jak na 25 maja 2017


  • 0

To koniec. To początek.

Kiedy przychodzi czas na wejście w ciemność, gdzie czujemy się nadzy, bezradni i samotni, gdzie stwierdzamy niedostateczność naszych  najpotężniejszych sił i daremność naszych najszczytniejszych cnót i nie znajdujemy nic własnego, na czym moglibyśmy się oprzeć, nic w naszej naturze co mogłoby nas podtrzymać i nic na całym świecie, co mogłoby nam stać się wskazówką i udzielić nam światła –wtedy dopiero możemy się przekonać czy naprawdę żyjemy wiarą.

„Read More”

  • 0

  • 0

Po warsztatach

Za nami już trzy edycje. Co sądzą uczestnicy?

Agnieszka:
Przyjechałam dosyć sceptycznie nastawiona, dlaczego przyjechałam trudno mi powiedzieć. Nie wyobrażałam sobie tego jakoś specjalnie, ale na pewno nie spodziewałam się takiej formy tj. siedzenia w tak małej grupie, na materacu i tego jak całe spotkanie przebiegało. Raczej myślałam o tym po studencku, duża aula, kilkadziesiąt ludzi i wykład od rana do wieczora z przerwą na jakieś ćwiczenia w grupach. Nigdy nie brałam udziału w czymś takim. Także forma poprowadzenia warsztatów bardzo na plus.
Co do treści to myślę, że mogą być pożyteczne jak tylko zrozumiem po co w zasadzie mam to robić, kontynuować i korzystać. Nie zastawiałam się nad tym czy to co robiliśmy ma sens czy nie. Raczej postanowiłam w to wejść na tyle na ile umiałam, skoro już tracę na to czas i pieniądze. Poza tym nie będę udawała, że wiem lepiej o co w tym chodzi skoro nie wiem. Zdaję sobie sprawę z czym mam problem, ale specjalistą od jego rozwiązania nie jestem stąd powierzyłam się waszej opiece. Jesteście dobrymi ludźmi, bo nie rozwaliliście mi życia, kiedy powiedziałam nieco o nim.
Myślę, że to był dobry czas, na pewno nie zmarnowany. To co odkryłam, to że jak się spędzi świadomie ponad pół dnia ze sobą to faktycznie zaczyna się coś czuć. Druga rzecz, że nie tylko ja mam z uczuciami problem i swoimi zachowaniami jak dziecko. Poza tym bardzo przyjazna atmosfera, a wolność słowa naprawdę była wolnością. Po tych warsztatach jest jakieś pragnienie poukładania tego wszystkiego w moim życiu, ale nie wiem jeszcze jak. Natomiast myślę, że jest to możliwe. Za tą nadzieję na to dziękuję.

Małgosia:
Bardzo dziękuję za warsztaty, były dla mnie dużym przeżyciem! Szczególnie wspominam medytacje, zwłaszcza pierwszą, w której cofnęliśmy się do momentu naszego stworzenia, uformowania nas przez kochające spojrzenie Boga… Jeszcze długo będę pamiętać uczucia, które towarzyszyły mi, kiedy prowadzący odczytywał piękne słowa tej medytacji…
Oprócz medytacji w czasie warsztatów bardzo cieszyło mnie wykonywanie ćwiczeń rozluźniających, które naprawdę działają i pomagają zrelaksować się również duchowo. A już po warsztatach, po powrocie do domu, gdy otworzyłam zeszyt z zapisywanymi przeze mnie niewprawioną lewą ręką listami od kilkuletniej wersji mnie samej – powróciło niesamowite wzruszenie. Dziękuję za przygodę podróży do mojego wnętrza, za przygodę poznania historii innych ludzi, wśród których czułam się bezpiecznie z moimi wzruszeniem. Zdecydowanie cieszę się, że przyszłam, z warsztatów wyniosłam ogromną dawkę nowych przeżyć, ale też emocji wydobytych spod warstwy wielu lat, większą świadomość tego, co tak naprawdę budowało mnie przez te lata.

Ania:
Szkoda, że te warsztaty trwały tylko jeden dzień – brakuje mi
wszystkich. Terapie grupowe są super. Dawno nie czułam się tak
bezpiecznie. Jakby była kontynuacja, to ja b. chętnie. Myślę, że to
nawet bardziej uzdrawiające niż takie indywidualne spotkania z
terapeutą.
I jeśli mogę małą uwagę (jestem poza zasięgiem rzutu kapciem, więc
sobie pozwolę 😉 – aby było więcej Twojej żony – ona ma dużo mądrych
rzeczy do powiedzenia, ma niesamowicie aksamitny głos.

Marysia:
Hej Basiu i Szymonie 🙂
Z większą świadomością patrzę po warsztatach na swoje życie i na  to jak się w nim zachowuję, że to jak działam ma głębokie korzenienie w moim dzieciństwie i szczególnie w relacji z rodzicami – ogólnie rodziną.
Czas warsztatów był dla mnie czasem wewnętrznego wyciszenia, posłuchania siebie w tym zabieganym świecie. Cieszę się, że mogłam posłuchać wielu wskazówek, jak odkrywać siebie i jak pracować z moim wewnętrznym dzieckiem. Dziękuję za stworzoną ku temu okazję 🙂 Dobrze, że jesteście!

Dominika:
Na warsztatach przeżyłam więcej dobrego, niż myślałam. Poczucie winy, które kierowało mną, było ogromne – po warsztatach już wiem, skąd się wzięło. Poczucie bezpieczeństwa i wszechogarniającej miłości było tak wielkie, że każdy z uczestników mógł się swobodnie wypowiadać. Po warsztatach zauważyłam, że kocham siebie i innych. Długo po wszystkim ogarniało mnie uczucie cudownej AKCEPTACJI wszystkich i mnie samej do siebie. Miłość to akceptacja.

Stokrotka:
Warsztaty bardzo emocjonujące, pomagające odkryć swoje najgłębsze wnętrze. Prowadzący warsztaty Basia i Szymon wspaniali ludzie tworzący przyjacielską i komfortową atmosferę sprzyjającą w dobrym przeżyciu warsztatów. Gorąco polecam te warsztaty jak również inną współpracę z Basią i Szymonem. Pozdrawiam 🙂

Gabrysia:
Pierwszy raz miałam okazję uczestniczyć w tego typu warsztatach. Pierwszy raz też wśród obcych ludzi od początku do końca czułam się swobodnie.
Na pewno bardzo wpłynęło na to miejsce, gdzie odbywały się warsztaty, życzliwość i otwartość ludzi, których tam spotkałam i świetni, ciepli, a przy tym kompetentni prowadzący.
Ten dzień uważam za naprawdę wartościowy, a cenę warsztatów za bardzo korzystną.


  • 0

Warsztaty rozwojowe -Moje wewnętrzne dziecko

warsztaty rybnik

Masz w sobie ciągłe poczucie niezaspokojenia? Jakby każda zmiana była po jakimś czasie niesatysfakcjonująca? Nowa praca, związek, hobby? Robisz coś wartościowego, ale Cię to nie cieszy?

To czas, aby poznać siebie  i odkryć niezaspokojone  potrzeby, które zostały kiedyś wyparte, a które mają  wpływ na Twoje obecne życie. Zapraszamy Cię na warsztaty „Moje wewnętrzne dziecko”. Są one okazją do odkrycia:

➥ jak odnaleźć i dbać o własne potrzeby
➥ jak przestać „myśleć magicznie”, że trzeba zasłużyć na miłość, uznanie
➥ jak odzyskać kontrolę nad własnym życiem
➥ jak rozpocząć drogę do odkrycia źródła akceptacji w sobie

Jak reaguje nasze wewnętrzne dziecko?

Na zewnątrz godzimy się – zbyt często mając poczucie porażki w środku. Potakujemy głowami automatycznie, odreagowując w domu na dzieciach, na sobie nawzajem. Cierpimy, jesteśmy nieufni, brak nam zdrowej dyscypliny. Myślimy magicznie: zrobię to… kupię tamto i będzie dobrze. Nadużywamy władzy nad innymi, by się poczuć lepiej.

Uzależniamy swoje życie od decyzji innych. Pozwalamy im przejąć kontrolę nad sobą. Nie znając  swoich   potrzeb, zadowalamy się łagodzeniem objawów, często jeszcze bardziej raniąc siebie i innych.  Uciekamy od dojrzałości, bo nie jesteśmy na nią wewnętrznie gotowi.

Skrzywdzone dziecko wewnętrzne może nam dać się we znaki: przez kłopoty w związku, nową pracę, kompulsje: zajadanie, zapijanie, zagrywanie, nałogowy seks, nałogową pracę, sukces za wszelką cenę, uczucie pustki, apatię, depresję.

Celem warsztatów jest pomoc w pozbyciu się bólu z czasu dzieciństwa. Bólu wywołanego przez porzucenie, agresywne traktowanie przez rodziców, najbliższych, kolegów z klasy, wszelkie nadużycia, lekceważenie potrzeb rozwojowych, dysfunkcje rodzinne.

To będzie czas specjalnie dla niego – Twojego wewnętrznego dziecka. Aby je odnaleźć w sobie i z pozycji dorosłego zatroszczyć się o nie, zaopiekować się nim. Ty sam staniesz się rodzicem dla swojego wewnętrznego dziecka. Bo tylko Ty wiesz, czego ono potrzebuje.

Tak rozpoczniesz drogę do  źródła akceptacji, które jest w Tobie, wzięcia odpowiedzialności za  własne życie. Tylko osoba, która podejmuje odpowiedzialność, może świadomie decydować o tym, kim jest dziś i kim chcę  stać się jutro.

W trakcie warsztatów zaprosimy Cię do łagodnego kontaktu z sobą. Do przyglądania się Twojemu ciału. To ono ma bardzo wiele do powiedzenia Tobie. Twoje ciało wskaże Ci drogę. Zaprezentowane przez nas ćwiczenia i medytacje będą okazją do wsłuchania się w Twoje wnętrze.

Zapraszamy Cię do  wyjątkowego czasu z samym sobą.

Sobota, 4 marca 2017, czas trwania: od godziny 9 do 18 (z przerwą na obiad), Rybnik – centrum, cena: 130 zł.

Prowadzący warsztat: Barbara i Szymon Piaseccy

Zapisy: info@terazijak.pl / informacje: 574 717 644